Wyświetlono odpowiedzi wyszukane dla słów: adopcja kotów





Temat: Dziś pedalska tv bedzie promowac pedalow
 ...
 tato, a nie opiekunie, świadczy o moim zacofaniu?

   TVN24 pokazuje właśnie wywiad z zoofilami domagającymi się legalizacji
 małżeństw międzygatunkowych i prawa do adopcji kotów !!!

jezeli to ma być powrót do "normalności", której tak podobno brakowało za
rządów PIS , to ja wole pozostać nienormalny.

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Sylwester


Alek wrote:
| Ja się nie cieszę że zmienia się rok. Ja po prostu lubię poimprezować.
| Mogę
| poimprezować z powodu, nie wiem... nadania jublieuszowego 4336 odcinka
| serialu Złotopolscy czy Plebania.
Ale tego nie robisz, ani nikt inny. A w sylwestra jakaś zmowa i wszyscy
balują.


No to chyba dobrze nie? Balowanie samemu jakoś średnio rozsądne jest.


| Ale wydaje mi się że Sylwester jest ku temu lepszym pretekstem. :)
Uzasadnisz? ;


Żaden z moich znajomych (łącznie ze mną) nie ogląda Plebanii i moglibyśmy
przeoczyć. :)


| Nie ma też żadnych racjonalnych argumentów żeby w ogóle podejmować
dalszą
| egzystencję.
Znalazłyby się.


U Osadnika? Żartujesz.


| --
| Dwa kociaki do adopcji:

Kotów nie można adoptować, to nie dzieci.
Piętnuję głupi zwyczaj nazywania tego adopcją.


A to jest taki zwyczaj? Myślałem że sam to wymyśliłem... :(


(A koty ładne :)


A dziękuję, chociaż nie moje.

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Sylwester
Użytkownik "Zbigniew Cofała" <ad@w.stopce.plnapisał


| --
| Dwa kociaki do adopcji:

| Kotów nie można adoptować, to nie dzieci.
| Piętnuję głupi zwyczaj nazywania tego adopcją.

A to jest taki zwyczaj? Myślałem że sam to wymyśliłem... :(


Zajrzyj na kocią grupę albo rozmaite kocie strony - takie
określenie to standard w tym środowisku.

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: koty wychodzące czy nie?
takie nieszczęśliwe. Wychodzenie ze smyczą jest wielkim zagrożeniem. Może Ci
kotek nie ucieknie, nie wdrapie się na drzewo, ale nie stanowi to zabezpieczenia
przed psami, samochodami i złymi ludźmi. Kot na smyczy może nie zdążyć uciec
przed niebezpieczeństwem.
Amerykanie twierdzą, że kot przystosowuje się do domowych warunków wspaniale,
często przy adopcji kotów ich przyszły opiekun musi się zobowiązać, że kot nie
będzie opuszczał mieszkania (tak jest w książkach, które ukazały się na rynku
polskim, tak też jest na Animal Planet) I coś w tym jest, kot przechodzi proces
udomowienia znacznie szybciej niż pies, zatem możliwości adaptacyjne kota
(i być może inteligencja) są chyba większe niż nam się wydaje.
Pozdrawiam - Wiesia + 6 (z mojej obecnej szóstki żadne się nie pcha na klatkę
schodową, poza bardzo inteligentną Wikcią - spacerek wzdłuż korytarza,
obejrzenie tego co nowe lub nie i powrót do drzwi, i tyle). Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Oszczędni własciciele kotów
jestem zwolenniczka adopcji kotów dorosłych- wiemy już jaki ma charakter wiec nie będzie zaskoczenia ze z małego kociaka wyrośnie łobuz lub dzikus, sama mam kota ze schroniska, dorosłego, przy wyborze zdecydowało to, ze jako pierwszy przybiegł do mnie bez żadnych oporów i dał się pogłaskać, jego "wyposażenie" to kryta kuweta ( ok 50zł), dwie miski ( 10zł), żwirek- ja kupuje na allegro silikonowy w mega pakach, ale trzeba sprawdzić jaki kot polubi, jedzenie- ja karmie Purina tez duża paka( na szczęście kotka jest niewybredna i wszystko je), nożyczki do obcinania pazurków - rewelacja,drapak-korzysta, kotka nie ma zabawek, najchętniej się bawi kulką z papieru, odrobaczam ja 2 razy w roku ( mały koszt), sterylizacja gratis jako że wzięłam ją ze schroniska Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: NOWE FORUM CZESTOCHOWSKIE_ O ADOPCJI KOTOW!!!
NOWE FORUM CZESTOCHOWSKIE_ O ADOPCJI KOTOW!!!
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36775 Zapraszam na nowo otwarte
forum o adopcji KOTOW z okolic Częstochowy. Zapraszam wszystkich z tych
okolic do Kociego Zamku!!! Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kot i ... królik
Nic nie wiem na temat królików, ale wydaje mi się, że chyba problem jest czysto akademicki. Kot nie jest złośliwym stworzeniem, który postanowi sobie dręczyć króliczka. Myślę, że normą będzie po pierwszym okresie zaciekawienia tolerancja ze strony kota. I nie ma tu większego znaczenia czy będzie to kociak czy kot dorosły. Myślę nawet że wzięcie kota dorosłego, o ukształtowanym usposobieniu jest ze wszech miar korzystniejsze. Młody kociak to nieobliczalny podrostek i nie mówię tego w kontekście kontaktów z królikiem. Jestem zdecydowaną zwolenniczką adopcji kotów dorosłych, najlepiej ze schronisk, bądź domów tzw. tymczasowych, gdzie uratowane zwierzaki trafiły by znaleźć swoje miejsce na ziemi.
Powodzenia!
Spójrz na banerek - wszystkie zdjęcia to zdjęcia kotów z Azylu w Konstancinie. One prócz pomocy w postaci karmy najbardziej potrzebują domów. Bo mają dach nad głową, nie są głodne, ale cały czas... czekają na czyjeś ręce.
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: coś dla równowagi:)
coś dla równowagi:)
nie zajrzalam w link w wątku horror bo pewnie nie będę mogła spać dzisiaj.ale
dziś czytając stołeczny dodatek gw trafiłam na bardzo fajną wiadomość,otóż
burmistrz dzielnycy wola przeznaczył 70 tys zl na karmy dla kotów.pieniądze
maja byc przeznaczone dla ludzi ,którzy sa zameldowani na woli i wezmą kota ze
schroniska.dostaną 3 kg suchej karmy i 9 puszek mokrej.burmistrz sam jest
"personelem pomocniczym"dwóch kotów kleksa i jagi i ta akcja ma na celu
zachęcić ludzi do adopcji kotów.dotyczy tylko kotów warszawskich schronisk
ponieważ żyją one w kiepskich warunkach itd ale także dlatego ze są przebadane
i i zwykle zdrowe.sam zachęca ludzi twierdząc ze adopcja kota jest dobra i dla
kota i dla nas"kontakt z kotem odstresowuje i wcale nieprawda jest ,ze kot
takiego kontaktu nie potrzebuje.napewno za stworzony mu dom odwdzięczy sie nam
przywiązaniem".
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: nie wiem, czy dobrze zrobiłam, poradźcie....
sterylizacja oczywiście o wiele wiele lepsza niż hormony.
Można o tym poczytać:
web.archive.org/web/20060930081059/www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
Tu jak przygotować kota do operacji:
web.archive.org/web/20060930081134/www.vetserwis.pl/operacja_kot.html
W ogóle o kotach:
www.koty.civ.pl/rady/niezbed.shtml
(po prawej również informacje o sterylizacji, po lewej porady nt. adopcji kotów) Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Do Ewug
Do Ewug
Wiesz Ewo tez o tym samym myslelismy z Mezem.Ale niestety nie mamay takich
mozliwosci ,zeby takie strony zakladac.To byloby najlepsze dla nie i dla jej
kotow.Duzo ostatnio czytalam o tym drugim przytulisku tez w Opolu i tam sa
wolontariszki ,ktore systematycznie prowadza watki na forum Miau i w ten
sposob duzo kotow znalazlo swoje domki,a takze ktos tej pani zaoferowal
zrobienie bezplatnie strony internetowej.swoja droga tamto przytuliski
naprawde ma sie dobrze ,nie to co u Pani Danuty,ktorej prawie nikt nie pomaga.
A czy widzialas moze w zeszlym tygodniu byl program o obu przytuliskach w
Opolu.Pani Danuta wypowiadala sie tam ,ale niestety to co sobie najlepiej
przygotowala do tego programu ,to powycinali.Efekt tego programu raczej
marny ,z calym szacunkiem dla pani Danuty,ale jakos tak nie potrafila
zachecic do adopcji kotow.
Cos by trzeba zrobic,tylko jak? Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: NOWE FORUM O KOTACH
NOWE FORUM O KOTACH
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36775 Nowe FORUM o adopcji kotów z
Czestochowy i okolic!!! Jesli macie do oddania kota lub wiecie,że gdzies sa
male kociaki do wzięcia to zapraszam!!! Zapraszam przede wszystkim rowniez
tych ktorzy pragna zaadoptowac KOTECZKA. Są do oddania już 3 koty: pręgowany
kocurek, pręgowana kociczka i czarny kocurek. ZAPRASZAMY!!! KOTY CZEKAJA NA
WLASCICIELI!!! Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Ogólnopolska akcja adopcji kotów ze schronisk p...
Ogólnopolska akcja adopcji kotów ze schronisk p...


pragna goraco zaapelowac,ze jesli juz decyduje sie ktos na kotka to z ta
mysla ze to beddzie zwiazek na lata i trzeba pamietac ,ze jak wyjezdzamy na
wakacje to trzeba zapewnic im opieke .

koty sa czyste i przemile,trzeba je tylko wysterylizowac zeby uniknac
dodatkowego potomstwa z ktorym bedzie klopot.

Kotkow nie trzeba wyprowadzsac na spacer .to wazna zaleta.

I nie mozna ich wypuszczac na dwor,bo mogga zginac od bezpanskich psow lub
zlych ludzi.

Sa znakomitym towarzystwem na pochmurne dni i na stress. I w ogole na zycie.

Przygarnij kotka. Odpowiedzialnie.:} Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: szczury uciekają z
esmeralda_2 napisała:

> Jak mnie pamięć nie myli zawsze adorowałaś te towarzystwo.
Kontrola społecznych
> pieniędzy powinna być,
"Adorowałaś" to moze za duże słowo, ale rzeczywiście - z tego co
mogłam zaobserwować jako osoba prywatna - na podstawie jego strony
internetowej, kontaktów przy okazji adopcji kotów, rozmów z osobami,
które również z tozem się zetknęły - wyrobiłam sobie bardzo dobrą
opinię. Do tego stopnia, że czułam potrzebę dać temu publicznie
wyraz, również tu, na forum. Byłoby mi bardzo przykro gdyby okazało
sie, że dałam sie nabrać i w rzeczywistości pod pozorem pomocy
zwierząt zawłaszcza sie tam społeczne pieniądze. Absolutnie zgadzam
się, że kontrola społecznych pieniędzy jest niezbędna. Ale co innego
kontrola, a co innego rzucanie pomówień bez pokrycia. To tylko
zohydza wszystkich zajmujących się zwierzętami i skutecznie odpycha
takich ludzi "z zewnątrz", jak ja, do jakiegolwiek włączania się do
zorganizowanej pomocy zwierzętom. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: gwozdziem po szybie
szarylemur napisała:

> czy sie z nim utozsamiam... nie do konca, ale...

Kot na dachu to jest bardzo niebezpieczna dla kota sytuacja. Jesli
go nie wykastrujesz - albo przed wykastrowaniem - chuc moze go
sklonic do skoczenia na dol. Nie zawsze to sie dobrze dla kota
konczy. No i skakanie za ptakami.
Pies jest na kota wkurzony, bo co innego kumple na podworku, a co
innego w _jego_ wlasnym pokoju, zaprzatajacy glowe _jego_ wlasnej
pani. Jesli kota zatrzymasz, ktorys z nich bedzie musial ustapic i
usunac sie na ostatnia pozycje.
Kot sliczny. Tym latwiej bedzie dla niego o rodzine - z ogrodkiem,
bez psa i bez dachu.
Jesli smierdzi, to moze juz byc na tyle duzy, ze oznacza
terytorium - ma takie gruczoly okolodobytnicze i z nich wyciekaja
kocie perfumy. Kastracja to zalatwi - kastrowanie kota jest
zabiegiem banalnym dosc. Pewnie tez ma robaki (trzeba odrobaczyc),
kleszcze (weterynarz usunie, domowe sposoby sa niebezpieczne) i
pchly. Nie zaszkodzi go umyc - np bardzo mokra szmatka. Jesli
chcesz go zatrzymac - albo oddac tez - powinnas z nim odwiedzic
weterynarza. Moze weterynarz zna jakis system adopcji kotow.
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: gwozdziem po szybie
pytalam znajomych, oni popytaja innych znajomych, moze ktos go zechce.
kazdy kot jest sliczny...
smierdzi bo sie zasikal, bo bal sie przejsc kolo psa pierwszej nocy. i nie myje sie. nie mam zamiaru stresowac go myciem, nie smierdzi az tak bardzo.
a jest mlodziutki, moze dwa miesiace ma.
i nadal sie boi.
na kastracje jeszcze za wczesnie, nieprawdaz?
ze powinnam odwiedzic weterynarza to wiem.
system adopcji kotow polega tu na rozwieszaniu ogloszen, pytaniu znajomych albo oddaniu do schroniska.
dzieki za dobre rady, ale czuje sie troche urazona twoim postem.
dlaczego zakladasz ze nic absolutnie o kotach nie wiem i dzialam calkiem egocentrycznie?
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: kotki w potrzebie (warszawa)
kotki w potrzebie (warszawa)
Szukam osób chętnych do przygarnięcia małych, około 8 tygodniowych kociaków
(warszawa).
W sumie jest ich 4: dwa bure, dwa czarne, a wszystkie mają białe krawaty i
łapki. Kotki są piękne, zdrowe, wesołe; jeszcze dzikie, ale powoli je oswajam
(od zeszłego roku dokarmiam ich matkę - po rozdaniu kotków chcę ją
wysterylizować). Niestety nie znam jeszcze ich płci (choć wygląda na to że są
to 3 kocury i 1 kotka). Cała kocia rodzina mieszka pod wiatą gdzie składowane
są materiały budowlane, co nie jest bezpieczne. Narazie mają spokój ale
lokalni budowlańcy już kilka razy odgrażali się że jeśli niedługo nie zabiorę
kotów to, cytuję: "oni już zrobią z nimi porządek". Denerwuje ich że
dokarmiam kocią rodzinę i że wstawiłam pod wiatę kilka kocich domków (nota
bene już raz je zniszczyli) żeby maluchy nie zamarzły. Właśnie dlatego muszę
jak najszybciej wyłapać całe towarzystwo i znaleźć dla kociaków kochających
opiekunów. Oczywiście przed adopcją koty zostaną dokładnie przebadane (choć
wyglądają na idealnie zdrowe), odrobaczone i zaszczepione. Bardzo proszę o
pomoc - czas ucieka i kotki są w coraz większym niebezpieczeństwie.
mój aders mejlowy: weronika@hbz.pl







Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: przygarnę kotka / Kraków
Tam jest mnóstwo kotów, też i Młodych i kociaków już tegorocznych do adopcji.
Zadzwoń.

Fundacja Zwierzęta Krakowa - jako organizacja społeczna, zorganizowana na
zasadach wolontariatu - nie posiada stałej siedziby.
Kontakt z fundacją, w sprawach adopcji kotów, sponsoringu lub wolontariatu
telefoniczny:


(12) 654 96 09 oraz (12) 282 85 85
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: komu 1 procent
oddaję swój 1% jak co roku na Fundację "Zmieńmy Świat", która zajmuje się
bezdomnymi zwierzętami w Tarnowie.
Argumenty za:
1. Blisko mojego miejsca zamieszkania.
2. Znam załozycieli fundacji i wiem, że są to ludzie uczciwi, którzy się na niej
nie dorabiają (a wręcz przeciwnie - sporo dokładają).
3. Robią dużo dobrego dla kotów nie tylko w Tarnowie i okolicy (pomagają mi
właśnie sterylizować koty), ale również ludziom z całej Polski, którzy
potrzebują pomocy dla swojego zwierzęcia a nie stać ich na kosztowne operacje i
nie mają znikąd pomocy.
4. Pośredniczą w adopcji kotów (i psów) z tarnowskiego azylu i nie tylko.
5. Sami w domu mają kilkanaście starych schorowanych kotów zebranych z ulicy,
których nikt już nie chce adoptować a na ulicy zyć już nie mogą.
Oto strona Fundacji, tam też można znaleźć nr KRS:
www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl/ Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: pieskie życie kota Kotona
Sprawy adopcji kotów są podobnie przeprowadzane w Krakowie, zarowno przez
Fundację Zwierzęta Krakowa jak i np. przeze mnie prywatnie. Podpisuję z "nowym
panem/panią" formularz adopcyjny, który ma kilka warunków. Te warunki muszą byc
spełnione! Sprawdzam to wizytując, bo jak inaczej. Nigdy!!!!!!!!!! ale to
nigdy!!!!!! nie spotkałam się z odmową. A wręcz przeciwnie - nowi państwo -
CHCĄ się pochwalić - kotkiem - podrośniętym, wspaniałym, zadbanym.
Jego "kącikiem", leżanką, najczęściej muszę obejść cały dom i obejrzeć, gdzie
lubi spać, gdzie lubi się bawić, jak strącił np. wazon, co je, że tę zabawkę
lubi najbardziej. Gdyby mi ktoś odmówił wizyty, mówię wprost poszłabym do
dzielnicowego. Nie "daję" kotów, na futerka, do zabawy. Daję koty do "kochania"
i to musze sprawdzić. Nie jestem "oszołomem", "wredną babą", jak ktoś ma
wątpliwości, to jego problem. Więc obrzucanie błotem osoby, która dba o wydane
zwierzęta lest bełkotem. Zastanówcie się ilu wy pomogliście zwierzętom, nie
pisząc głupoty i gadając, ale tak faktyczne, wzięliście z ulicy, wyleczyliście,
znaleźliście dom, ... no ilu? Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Dokarmiacie osiedlowe koty i golębie?
gołebi nie dokarmiam, bo nie przylatują pod mój blok

koty - dokarmiam pośrednio Dokarmia moja starsza sąsiadka - o określonej porze i w określonym wyznaczonym miejscu. Ja dostarczam jedzenie, leki i talony na sterylizacje oraz budki dla kotów. Nikt nie narzeka na to, że śmierdzi i jest porozrzucane jedzenie - koty dostają jedzenie jadalne przeznaczone dla kotów i zjadają wszystko do zera (śmierdzi tylko jak ktos rzuci niejadalne dla kota odpadki - kot nie zjada i śmierdzi jak sie rozkłada - choć na bieżąco karmicielka to sprząta).
[żeby sobie tego oszczędzić sprzatania cudzych odpadków ostatnio stwierdziła, że postawi tabliczkę "nie dokarmiaj kotów śmieciami!"]

Koty są prawie wszystkie wysterylizowane (2 ciągle próbujemy złapać). Koty, które były oswojone i kocięta - zostały zqabrane do domów tymczasowych - i wszystkie juz znalazły domy stałe.
Dzięki temu udało się ograniczyć kocią kolonię z 16 do 8 kotów.
Dzięki sterylizacji kocury się nie tłukły i nie miauczały w czasie godów (sąsiedzi narzekali tylko na te miauki marcowe - i teraz jest z tym spokój )

Nie martwie sie, że w wyniku sterylizacji i adopcji kotów zabraknie - bo "dobrzy ludzie" podrzucają nam kocięta (przed wigilią, w najwiekszy mróz ktoś wyrzucił domową kotkę z 3 kocietami)

Do piaskownicy koty sie nie załatwiają - bo piaskownica jest zamykana przykrywą (którą zrobił sąsiad z osiedla).

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Dokarmiacie osiedlowe koty i golębie?
żeby sobie tego oszczędzić sprzatania cudzych odpadków ostatnio stwierdziła, że
postawi tabliczkę "nie dokarmiaj kotów śmieciami!"]

O to świetne, chyba podrzucę Wasz patent na nasze podwórze.

> Nie martwie sie, że w wyniku sterylizacji i adopcji kotów zabraknie - bo "dobrz
> y ludzie" podrzucają nam kocięta (przed wigilią, w najwiekszy mróz ktoś wyrzuci
> ł domową kotkę z 3 kocietami)
>

No tak, takie "kwiatki" wciąż się, niestety, zdarzają... Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Dziś pedalska tv bedzie promowac pedalow
...


tato, a nie opiekunie, świadczy o moim zacofaniu?


  TVN24 pokazuje właśnie wywiad z zoofilami domagającymi się legalizacji
małżeństw międzygatunkowych i prawa do adopcji kotów !!!

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kiedy sterylizować kocurka?
Witam!
David Taylor, lekarz weterynarii o światowej renomie, w swojej książce „Ty i
Twój kot” tak pisze na temat niedrożności cewki moczowej:
... Ów stan częściej występuje u kocurów niż u kotek, jego źródłem jest
obecność czopa śluzowego lub piasku, powodująca niedrożność ujścia cewki.
Najczęstsze przyczyny to:
- zbyt wcześnie przeprowadzona kastracja,
- niedobór płynów w diecie,
- podawanie suchej karmy,
- zaawansowany wiek,
- nadwaga,
- brak ruchu.
... koniec cytatu.
Taylor zaleca kastrację po ukończeniu przez kocura dziewięciu miesięcy życia, i
wymienia zbyt wczesną kastrację jako pierwszą w kolejności przyczynę SUK. Jak
widać nie jest zwolennikiem teorii, że hormony nie są potrzebne do rozwoju.
Taylor napisał to dosyć dawno, ale nie przypuszczam, żeby współczesne koty
rozwijały się jakoś inaczej.
Modna obecnie teoria o nieszkodliwości wczesnej kastracji kocurków czy
sterylizacji, a właściwie też kastracji kotek i o braku jej wpływu na
prawidłowy rozwój organizmu została wymyślona przez uczonych amerykańskich,
moim zdaniem głównie po to, żeby zalegalizować praktyki organizacji
ekologicznych, wyłapujących co kilka miesięcy koty bezdomne i kastrujących
wszystko, co się złapie. Stosują one zasadę „cel uświęca środki” i z ich punktu
widzenia jest ona słuszna, bo kilkumiesięczny kot, złapany i wypuszczony bez
kastracji (lub nie złapany) zdąży się już do następnej łapanki rozmnożyć.
Podobną zasadę stosują schroniska, nie wydają do adopcji kotów niekastrowanych,
wszystkie są kastrowane bez względu na wiek.
Rozsądni weterynarze w Polsce, mając na uwadze również interes zwierzęcia,
zalecają kastrację kocurka najwcześniej po zmianie zapachu moczu, a kotki
najwcześniej po pierwszej rui.
Pozdrawiam, Juliusz.
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Edytkus przeczytaj prosze o declawing. Napisalam
edytkus moze czas zrezygnowac z adopcji kotow w
przyszlosci Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Antoni (dotychczasowo Łapek) - relacja
Trzymam kciuki za Czarnego.. żeby znalazł dom u Ciebie i swojego kumpla..
Tak mi żal dorosłych, niechcianych do adopcji kotów.. Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Koteria - warsztaty (W-wa i okolice)
No dobrze, dobrze - wycofuję się z Zakątkowego spotkania POwarsztatowego, bo chyba terminu nie zgramy, a i jeśli warsztaty będą w tygodniu to i pora będzie już późna.

Odbyło się już jedno spotkanie, udział niestety był niewielki, ale pierwsze "koty za płoty"

Za to odbyło się również jedno szkolenie dla szkół. I oto relecja osoby, która je prowadziła:

Cytat Poszlo, moim zdaniem, rewelacyjnie Z zaplanowanych 45 minut zrobilo sie 2,5 h W warsztatach wziela udzial mniej wiecej 30 osobowa klasa. Mlodzi ludzie bardzo zainteresowani. Mieli bardzo duzo pytan, entuzjastycznie podeszli do tematu. Pani Nauczycielka okazala sie byc karmicielka, bedzie u nas (w Koterii - przyp. mój) kastrowac koty. W bibliotece szkolnej tez mieszkaja koty - 6 wykastrowanych. Ja chce wiecej takich szkol i klas!!!

O czym im mowilam:

1. Problem bezdomnosci zwierzat w Polsce
- bezdomnosc psów
- bezdomnosc kotów , "koty miejskie"

2. Jak reagowac na zwierzeta bezdomne? Co zrobic gdy znajdziemy bezdomne zwierze? Gdzie szukac pomocy ( Azyle, Schroniska, Eko-patrol, Straz dla zwierzat, itp) ? Jak reagowac na koty miejskie? "Instrukcja obslugi " kota miejskiego ( plakat).

3. Jak zaradzac bezdomnosci zwierzat?
- sterylizacja jako jedyna humanistarna metoda przeciwdzialania bezdomnosci.
- dlaczego warto wykastrowac zwierze zyjace w domu, dlaczego trzeba kastrowac koty miejskie.
- mity na temat sterylizacji.
- edukacja ludzi, uswiadamanie, dawanie pozytywnego przykladu, zmiana świadomości

4. "Koteria"
- co robimy, po co, jak i dlaczego...
- na prosbe klasy opowiedzialam, jak sie lapie koty klatka-lapka ( niestety nie wzielam ze soba sprzetu )

5. Wolontariat
- dlaczego warto pomagac
- w jaki sposob mozna pomagac w Fundacjach Prozwierzecych

Rozdalam oczywiscie koteryjne ulotki i plakaty z instrukcja obslugi kota. Zachecilam do odwiedzania naszej strony, do adopcji kotow


 
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Na glownej Wroclawskiej GW - adopcja kotow...
Na glownej Wroclawskiej GW - adopcja kotow...
Jestescie az tak popaprani czy zajeci ze glowna wiadomoscia na wroclawskiej Gazecie jest akcja
adopcji kotow?
Ludzie kurna pogineli... Wlaczcie radio, sie dowiecie.
Albo spojrzcie na glowna GW.... Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Nim adoptujesz zwierzę, pokaż, jak mieszkasz
Gość portalu: ! napisał(a):

> ZOO ma w d... dobro zwierząt i stąd taka decyzja.
> Wizyta przedadopcyjna to nie jest zaglądanie czy ktoś mieszka bogato czy
> biednie, tylko rozeznanie się jak będzie traktował zwierzę.
> W bezpośrednim kontakcie w domu z potencjalnym nowym opiekunem można o wiele
> więcej się dowiedzieć, zaobserwować.
> Popieram starania Fundacji i mam nadzieję, że władze miasta wykażą się większym
> rozsądkiem niż ZOO.
> Nie sztuka wydać zwierzę ze schroniska, aby nie zajmowało miejsca, ale sztuką
> jest aby trafiło do naprawdę dobrego, sprawdzonego domu, gdzie już nigdy nie
> zdaży mu się krzywda.

zgadzam się
ja po adopcji kotów miałam tzw. wizytę poadopcyjną (przy dobrej kawie;)-nikt mi
do szaf nie zaglądał, nie komentował JAK MIESZKAM, po prostu zobaczył w jakich
warunkach żyją sierściuchy, jak wyglądają i czy zdrowo się mają
mi się nic nie stało, żadna ujma na honorze
a osoby, które wyadoptowały mi zwierzaki śpią spokojnie, że krzywda się im nie
dzieje - to dla mnie zrozumiałe, że interesował je dalszy los futerek i się martwiły
jeśli się pomaga w adopcjach zwierząt, styka się człowiek z tak chorymi
sytuacjami, że można dostać gęsiej skórki - nic dziwnego, że Fioletowy Pies chce
ograniczyć ryzyko nietrafionych adopcji

ludziom łatwiej wpuścić do domu faceta, który podłączy kablówkę z abonamentem na
dwa lata, niż przedstawicieli organizacji, od który bierze się towarzysza życia
ma lat 10 czy 20

powodzenia w akcji
jestem jak najbardziej za wizytami przed i po/adopcyjnymi
zwierzę nie jest rzeczą

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: nitce72 nie dawajcie zwierząt
Wypunktuję, żebyś zrozumiała:
- po pierwsze nie pisałam o jakimś kocie tylko o jakimś wyjeździe (zamiast się
emocjonować, prosiłabym o dokładne przeczytanie)
- po drugie Tasza dała ogłoszenie, nie było jej przy adpocji kota, pisała że
kota znalazła na podwórku
- po drugie w jednym z wątków dotyczących adopcji Twoja koleżanka sama
opowiadała jak to kot wskoczył jej na ręce i że w samochodzie jakoś się
zachowywał, zresztą sama zachęcała do adopcji kotów z TOZ-u
- błotem nie obrzuciłam, tylko zaapelowałam
- bawisz się w adwokata wysyłając mi maile i kładąc mój apel na karb mojego
wieku, że niby małolata jestem..niestety małolatą nie jestem, choć mąż mnie
pocieszył, że i tak młodo wyglądam
- mój apel jest wynikiem tego, że znam Taszę, znam wetów z TOZ-u, mam
wieloletnie doświadczenie z dzikimi kotami
- znawca kotów, który tak świetnie rozumie koty nie rozpoznaje kota dzikiego
dla mnie znawcą nie jest
- Tasza sama po kilku dniach dowiedziała się, że kot był przetrzymywany w domu
a po śmierci właściciela został wyrzucony na ulicę
- oskarżenia, że niby jak taka dobra to czemu poozwoliła chodzić po podwórku a
nie wzięła go do domu są tak żałosne, że nawet ich komentować nie będę
- nikt Nitce nie przywoził tego kota, nikt jej nie namawiał, sama go wzięła
- jeżeli ja nic nie wiem tak samo Ty nic nie wiesz, jest 1:1; tylko że ja kotów
jak biorę to nie oddaję, widzę czy kot nadaje się do adpocji czy nie
- dla mnie jest ważniejsze dobro kota, któy nadal jest w TOZ-ie; który był w
domu, został z niego wyrzucony, znalazł dom i znowu go oddano
- co do osób tak bardzo działających, kiedy ogłaszałam że poszukuję kociarzy
chcących działać byłaś nawet zainteresowana, szkoda tylko że jednym jedynym
mailem. Wszyscy, którzy działąją wiedzą, że razem można lepiej pomóc zwierzętom.
- możesz mi dalej wypisywać, że nic nie wiem..Twoje prawo..tylko, że za dużo
sprzeczności jest w tym co piszesz
Apel dalej podtrzymuję.

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Przygarnę małego kotka
do K.
Ponieważ nie podałaś priva - napiszę to w tym wątku. Gdybyś przeczytała wątek
dokładniej (co jest nieco utrudnione, ze względu na liczne wtręty osób
trzecich), to znalazłabyć w nim takie zdanie Marty: "A jakbym po dwukrotnym
zaszczepiniu i odczekaniu 2 tygodnie od 2-giej szcepionki , wziela malca do
domu, ale przedtem dala mu lek na zwiekszenie odpornosci, bo wiadomo ze kot w
nowym srodowisku ma mniejsza obraonnosc organimu,gdyz musi sie zaklimatyzowac.
Albo np. podala surowice, to nie mialby wiekszej szansy na niezachorowanie" -
i mam nadzieję,że Marta się do tego zastosuje.
Panleukopenie przerabiałam również - walcząc o swoje koty i koty dzikie, więc
wiem czym to grozi i jaka to choroba. Dlatego też wypowiedziałam się w kwetii
leczenia kotów np. parwoglobuliną - uważam, że w tej sytuacji mam do tego pełne
prawo.
Nazywania mnie "dobrą duszą, która szuka kociakom domów za wszelką cenę" jest
wielkim nadużyciem - to nie są moje koty, więc teoretycznie nie mam większego
interesu w tym, aby znalazły dom. Przyjemność podziwiania samej siebie
realizuję w innym wymiarze - i uwierz mi - K., że idzie mi to całkiem nieźle i
nie muszę sustytuować sobie tego w wątkach dotyczących adopcji kotów. To że
jesteś lekarzem może w jakiś sposób tłumaczyć twoje zapędy do analizy
psychologicznej mojej osoby, aczkolwiek wyniki jej daleko odbiegają od
rzeczywistości. Nie jestem nastolatką, która realizuje sie w charytatywnej
netowej działalności, więc tego typu etykietka jest po prostu chybiona. Jeśli
zamierzasz dalej kontynuować te kwestię - zapraszam na priv (ja przynajmniej
nie występuję w tym wątku jako gość).

Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: oddam bialego kocurka-Trojmiasto
wkleję Twój wątek na forum.miau.. tam jest spacjalny wątek
dotyczący adopcji kotów białych..
Za chwilę podam link do tego wątku..
Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: kot a sprawa polsko-turecka
przy wszelkiej życzliwości forumowictwa powinnaś sie jednak najpierw zaopatrzyć
w porządne buchy na ten temat oraz poprzeglądać forum weterynaria (w
eksperckich) i 'koci zakątek' czy jakoś tak (prywatne, w dziale zwierzaki), żeby
sie zorientować z grubsza, co cię czeka:) no bo jednak nikt ci nie napisze w
nawet najdłuższym poście wszystkich zaleceń, a przy lekturze poradników
zobaczysz, że wielu rzeczy nawet nie podejrzewałaś, a warto wiedzieć (że np.
czekolada to śmierć dla kota, więc dzieciom należy absolutnie zabronić
podkarmiania go nią - czasami zdarzają się takie mutanty, co zjedzą i mogą być
problemy)


na początek możesz się zapoznać ze 'szczęśliwym kotem' doroty sumińskiej, 'jak
żyć na kocią łapę' doroty kozickiej, 'ty i twój kot' davida taylora (brytyjski
wet, więc niektóre uwagi nie na nasz rynek:) publikacje o wyrafinowanej kociej
psychice na razie odpuszczamy:)


rozumiem, że mówimy o kocie w naszym kraju? możesz wziąć malucha z najbliższego
schroniska (raczej nie polecam na pierwsze zwierzę przy dzieciach, bo te kociaki
są często pozarażane różnymi chorobami, które wprawdzie dzieciom nie zaszkodzą,
ale nie będzie miło, jak ukochany kotek będzie przez parę miesięcy chorował,
wymagał ciężkiej opieki medycznej, a potem zejdzie:(, możesz kupić jakiegoś
rasowca, a możesz - i to by było najlepsze - wziąć kociaka ze znajomej rodziny:)
to nie muszą być twoi znajomi od zawsze, wejdź na 'koci zakątek' i pooglądaj
wątki o adopcji kotów. ludzie zajmujący się nią szukają dobrych domów dla
najróżniejszych kotów, one są już zwykle nauczone czystości, zaszczepione itepe,
no i zawsze masz pod ręką kogoś, kogo możesz poprosić o radę.


nie wiem zresztą, czy nie lepiej by ci było - zważywszy wiek twoich dzieci
(trochę małe na zwierzaka, zwłaszcza ten najmłodszy) - zaadoptować młodego, ale
już dorosłego kota. on nie będzie już tak szalał i na wszystkim i wszystkich
ćwiczył pazury i sztuki walk wschodnich, a to typowe dla dorastającego kociego
dziecka, trzeba go dopiero uczyć dobrych manier:) rozmawiając z osobami od
kocich adopcji możesz zresztą poszukać kota (czy kotki) o odpowiednim dla was
charakterze (czyli spokojny zwierzak o filozoficznym nastawieniu, a nie
szalejąca po firankach godzilla, choć i to cie nie minie:)


kot musi być zaszczepiony przeciwko 4-5 podstawowym kocim chorobom, szczegóły w
wątkach na weterynarii - malucha zaszczepia sie dwa razy, dorosłego kota, który
ma za sobą 2-3 szczepienia można już szczepić co 2-3 lata, koty mają bardzo
długą odporność poszczepienną. kota niewychodzącego nie ma co szczepić na
wściekliznę (a nawet jeśli wychodzi, to wtedy tylko jeśli w twoim rejonie
występuje zagrożenie tą chorobą). natomiast podstawowe szczepienie (np.
popularnym felovaxem) jest konieczne, bo zarazki na butach do domu możecie
przynieść, niewychodzenie przed zarażeniem nie chroni.


koszty zależą od bardzo wielu czynników - karmy, żwirki itepe mają przeróżne
ceny, ale nie ma co oszczędzać na dobrym kocim jedzeniu, choć tu i tak kot
będzie miał decydujący głos:) dobre karmy kupuje sie w sklepach w lecznicach, a
nie w hiperach (whiskasy, kitikety itp. łatwo uczulają, koty mają po nich
problemy trawienne itp.), czyli np. produkty firm royal canin, eukanuba, hills,
saszetki animonda, yams. możesz kota karmić tylko suchą karmą, czyli fryskami
(odpowiednią karmę dobiera się wg wieku, rasy, trybu życia kota itp., ale to
jest opisane na poszczególnych karmach w/w firm), ale lepiej dawać też 'mokre'
(czyli puszki, saszetki, paszteciki itp.), surowe mięso raz w czas (z
chrząstkami i tłuszczem), ugotowaną rybę (surowej nie wolno), biały serek,
jogurt, no doczytasz się. aha, dobre domowe jedzenie jest bardzo trudno
samodzielnie zrobić dla kota (w sensie stałej diety), bo one mają specyficzne
potrzeby i inne zasady żywieniowe niż my czy psy:)

aha, royal caniny czy eukanuby są dużo droższe niż karmy hiperowe, ale sie
opłacają per saldo. przede wszystkim zdrowotnie, ale i objętościowo nie trzeba
ich dawać zbyt wiele (te fryski puchną w kocim brzuchu, dlatego zawsze musi mieć
dostęp do dużej ilości świeżej wody, jeśli je suchą karmę).


kot drapie co sie da, bo taka jego natura (pazurki sobie stępia oraz znakuje
teren w ten sposób), dobrze jest nauczyć go wykorzystywania drapaka w tym celu,
ale nie każdy daje sie namówić, szczegóły w poradnikach:) o boazerię bym sie tak
nie bała, preferowane są miękkie materiały obiciowe:) parkietu kot nie drapie,
to nie tygrys, natomiast na pewno nieco go zniszczy przy radosnych przebieżkach
z jednego końca mieszkania w drugi i odbijaniu się od niego przy wskakiwaniu na
parapet albo ramię domownika, tego nie unikniesz, no ale nie przesadzajmy. jak
masz trójkę dzieci, to kot nie powinien być ci straszny:)


aha, raz w czas trzeba myszunię odrobaczyć - niewychodzącego raz na pół roku,
chyba że widzisz pasożyty w odchodach, wtedy natychmiast. środków sporo, np.
drontal dla kotów jest bardzo dobry i działa na wszystkie popularne robaki (nie
dawaj kotu środków dla psów, bo one mają inne działanie)


no chyba tyle w skrócie, teraz idź do lektury:) Przeczytaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu